Moje Krosno wypatrzone w opłotkach, na uboczu, a czasem ukryte w samym środku miasta. Zwykłe choć inne. Bez szału formy, koloru, niezwykłej kompozycji. Ale takie, jakie jest, prawdziwe i bez upiększenia.

Takie jest moje Krosno – prywatne, indywidualne, zwyczajne, a jednak zastanawiające, i zaskakujące.

fot. Tomasz Wajda